<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>

<channel>
	<title>lumière</title>
	<atom:link href="http://lumiere.ovh.org/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lumiere.ovh.org</link>
	<description>GŁOSY W GŁOWIE I WIDZIANE Z OKA</description>
	<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 18:13:05 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.5.1</generator>
	<language>en</language>
			<item>
		<title>Są dni&#8230;</title>
		<link>http://lumiere.ovh.org/?p=37</link>
		<comments>http://lumiere.ovh.org/?p=37#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 18:12:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>m.</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[głosy w głowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lumiere.ovh.org/?p=37</guid>
		<description><![CDATA[Wstać i uśmiechnąć się do ściany?
Wstać i uśmiechnąć się do człowieka.
Kiedy Panna M. spotyka się z Panią m. zaczyna się zabawa. Taka zabawa. Życie A.
Najlepsza zabawa o jaką mogła prosić m. zdarzyła się jej parę miesięcy temu, ni stąd, ni zowąd.
M. wyszła jak zawsze spóźniona piętnaście minut. Szła niespiesznie do autobusu za polami, delektując się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wstać i uśmiechnąć się do ściany?</p>
<p>Wstać i uśmiechnąć się do człowieka.</p>
<p>Kiedy Panna M. spotyka się z Panią m. zaczyna się zabawa. Taka zabawa. Życie A.<br />
Najlepsza zabawa o jaką mogła prosić m. zdarzyła się jej parę miesięcy temu, ni stąd, ni zowąd.<br />
M. wyszła jak zawsze spóźniona piętnaście minut. Szła niespiesznie do autobusu za polami, delektując się świeżością poranka. Gdy docierała do pasów poczuła się nieswojo. Czerwone światło&#8230; zielone. Zrobiła krok do przodu i jak piorun przejechał przez nią samochód kombi. M. umarła. Dotarła do szkoły po czterdziestu minutach. Była ósma trzydzieści trzy. M. przeszła przez drzwi. m. weszła do budynku i zobaczyła Nowe Życie B.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lumiere.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=37</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Summertime and the livin&#8217;s easy&#8230;?</title>
		<link>http://lumiere.ovh.org/?p=36</link>
		<comments>http://lumiere.ovh.org/?p=36#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Jul 2008 13:28:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>m.</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[głosy w głowie]]></category>

		<category><![CDATA[lato]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lumiere.ovh.org/?p=36</guid>
		<description><![CDATA[
 



Minął tydzień, a Ona nawet nie ma ochoty pisać. Ba! Ona nie ma ochoty czytać, wychodzić na ulicę.
Biedna Kobieta Z Historią. Nie opowiem całej historii, tylko jej końcówkę, nie będę nikogo nudziła słodkimi opowiastkami o pierwszym mocniejszym uderzeniu serc, o trzęsących się rękach i spoconych dłoniach. Nie będę mówiła o zaskoczeniu i głębokiej miłości. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lumiere.ovh.org/images/sp_a0634.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-35" title="sp_a0634" src="http://lumiere.ovh.org/images/sp_a0634.jpg" alt="" width="500" height="670" /></a></p>
<p><!--[if gte mso 9]><xml> <w :WordDocument> </w><w :View>Normal</w> <w :Zoom>0</w> <w :HyphenationZone>21</w> <w :PunctuationKerning /> <w :ValidateAgainstSchemas /> <w :SaveIfXMLInvalid>false</w> <w :IgnoreMixedContent>false</w> <w :AlwaysShowPlaceholderText>false</w> <w :Compatibility> <w :BreakWrappedTables /> <w :SnapToGridInCell /> <w :WrapTextWithPunct /> <w :UseAsianBreakRules /> <w :DontGrowAutofit /> </w> <w :BrowserLevel>MicrosoftInternetExplorer4</w> </xml>< ![endif]--><!--[if gte mso 9]><xml> <w :LatentStyles DefLockedState="false" LatentStyleCount="156"> </w> </xml>< ![endif]--><a href="http://lumiere.ovh.org/images/sp_a0634.jpg"> </a></p>
<p><a href="http://lumiere.ovh.org/images/sp_a0634.jpg"><!--[if gte mso 10]></p>
<style>
 /* Style Definitions */
 table.MsoNormalTable
	{mso-style-name:Standardowy;
	mso-tstyle-rowband-size:0;
	mso-tstyle-colband-size:0;
	mso-style-noshow:yes;
	mso-style-parent:"";
	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
	mso-para-margin:0cm;
	mso-para-margin-bottom:.0001pt;
	mso-pagination:widow-orphan;
	font-size:10.0pt;
	font-family:"Times New Roman";
	mso-ansi-language:#0400;
	mso-fareast-language:#0400;
	mso-bidi-language:#0400;}
</style>
<p>< ![endif]--></a></p>
<p><!--[if gte mso 9]><xml> <w :WordDocument> </w><w :View>Normal</w> <w :Zoom>0</w> <w :HyphenationZone>21</w> <w :PunctuationKerning /> <w :ValidateAgainstSchemas /> <w :SaveIfXMLInvalid>false</w> <w :IgnoreMixedContent>false</w> <w :AlwaysShowPlaceholderText>false</w> <w :Compatibility> <w :BreakWrappedTables /> <w :SnapToGridInCell /> <w :WrapTextWithPunct /> <w :UseAsianBreakRules /> <w :DontGrowAutofit /> </w> <w :BrowserLevel>MicrosoftInternetExplorer4</w> </xml>< ![endif]--><!--[if gte mso 9]><xml> <w :LatentStyles DefLockedState="false" LatentStyleCount="156"> </w> </xml>< ![endif]--></p>
<p><!--[if gte mso 10]></p>
<style>
 /* Style Definitions */
 table.MsoNormalTable
	{mso-style-name:Standardowy;
	mso-tstyle-rowband-size:0;
	mso-tstyle-colband-size:0;
	mso-style-noshow:yes;
	mso-style-parent:"";
	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
	mso-para-margin:0cm;
	mso-para-margin-bottom:.0001pt;
	mso-pagination:widow-orphan;
	font-size:10.0pt;
	font-family:"Times New Roman";
	mso-ansi-language:#0400;
	mso-fareast-language:#0400;
	mso-bidi-language:#0400;}
</style>
<p>< ![endif]--></p>
<p class="MsoNormal">Minął tydzień, a Ona nawet nie ma ochoty pisać. Ba! Ona nie ma ochoty czytać, wychodzić na ulicę.<br />
Biedna Kobieta Z Historią. Nie opowiem całej historii, tylko jej końcówkę, nie będę nikogo nudziła słodkimi opowiastkami o pierwszym mocniejszym uderzeniu serc, o trzęsących się rękach i spoconych dłoniach. Nie będę mówiła o zaskoczeniu i głębokiej miłości. Nie chcę być nudna, to byłoby przewidywalne.<br />
Minął tydzień, a Ona nawet nie ma ochoty pisać. Ba! Ona nie ma ochoty czytać, wychodzić na ulicę. Minął tydzień odkąd On ją zostawił. Mówi się, że był dla Niej całym światem, że kochała Go całym sercem. Mówi się, że wyjechał za granicę, żeby zarobić na dom i na dzieci, ale czy z nią? Nie. Ona teraz boi się wyjść na ulicę spod mostu. Tam jest cieplej i ciemniej. Nikt na Nią nie patrzy, nikt Jej nie ocenia, nie wyśmiewa. Ona boi się widoku znajomych ulic, które jeszcze niedawno przemierzała trzymając Go za rękę. Kobieta upadła. Nikt Jej nie pomoże. Nikt nie może Jej pomóc, bo kto da Jej Powietrze?<br />
Minął tydzień, a Ona nawet nie ma ochoty pisać, już nie może, bo już odpadły dwa palce i <span> </span>ucho.</p>
<p>Tak wygląda lato w mieście.</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lumiere.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=36</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Kammermusic</title>
		<link>http://lumiere.ovh.org/?p=34</link>
		<comments>http://lumiere.ovh.org/?p=34#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Jun 2008 15:35:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>m.</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[widziane z oka]]></category>

		<category><![CDATA[Add new tag]]></category>

		<category><![CDATA[dworzec]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lumiere.ovh.org/?p=34</guid>
		<description><![CDATA[Pragnęłabym przestać myśleć i zostawić wszystko tak, jak robią ci ludzie na dworcach. Tak, jak robią ci ludzie wsiadający do pociągu. Tak, jak robią to „pociągowi ludzie”.
Tsss&#8230;. tum     -     tum&#8230;.      tss&#8230;  tum    -    tum&#8230;     tss&#8230;. tum   -   tum   tss&#8230; tum  - tum   tss&#8230; tum – tum tsss&#8230;tum-tum tss..tumtum tsstumtumtsstumtum&#8230;
Na wysokości oczu pojawia się okrągły, matowy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">Pragnęłabym przestać myśleć i zostawić wszystko tak, jak robią ci ludzie na dworcach. Tak, jak robią ci ludzie wsiadający do pociągu. Tak, jak robią to „pociągowi ludzie”.<br />
<span lang="DE">Tsss&#8230;. tum     -     tum&#8230;.      tss&#8230;  tum    -    tum&#8230;     tss&#8230;. tum   -   tum   tss&#8230; tum  - tum   tss&#8230; </span>tum – tum tsss&#8230;tum-tum tss..tumtum tsstumtumtsstumtum&#8230;<br />
Na wysokości oczu pojawia się okrągły, matowy metal, powyżej płaski metal. Piiisk! I zatrzymał się cud techniki. Wiele oddzielnych pomieszczeń. Szyby. Przedziały. Siedzenia. Toalety obryzgane moczem. Pociąg i nosowy głos kobiety, która na początku mówiła wyraźnie. Widocznie zbyt wyraźnie, to zatkała nos i już pasuje do dworca. Tu wszystko jest niewyraźnie. Paczki, torby, śmieci, plecaki, śmieci, śmieciarze, śmieci, śmieci&#8230; Brud i przyprawiający o mdłości zapach letnich posiłków ze stołówki za 3,50 zł.<br />
Wychodzą. Wychodzą tabuny. Tłum. Krzyk. Zgiełk. Bałagan biedoty. Przerażone twarze, mordy. Dziecko płacze pod ścianą, zgubione przez matkę. Łzy spływają na brudne policzki i skapują na brudne płyty, tworzy się brudny potok  łez. Trzeba przez niego przeskakiwać na drugą stronę, niektórzy nie mogą przeskoczyć, bo już jest zbyt szeroki i zamaczają nogawki, ale kogo obchodzi dziecko? Znieczulica. Nieprzemakalne płaszcze.<br />
Gwizd! Coraz większy zgiełk. Mężczyzna w szarym płaszczu odepchnął mężczyznę w granatowej marynarce, który uderzył kobietę w brązowej sukience. Kobieta w zgniłozielonym swetrze zabrała torbę pani w kurtce w burą kratę, chłopiec w bordowym berecie zabrał ciastko dziewczynce w czarnych spodenkach, dziewczynka w czarnych spodenkach wyrwała butelkę z wodą dziecku w czarnym wózku z czarną twarzą. Przemoc? Wola przetrwania. Dżungla. Ktoś spadł ze schodów. Kogoś wyrzucił konduktor z wagonu. Wsiedli. Tssss&#8230; Cud techniki rusza. Tsss&#8230;. tum     -     tum&#8230;.      tss&#8230;  tum    -    tum&#8230;     tss&#8230;. tum   -   tum   tss&#8230; tum  - tum   tss&#8230;  tum – tum tsss&#8230;tum-tum tss..tumtum tsstumtumtsstumtum&#8230;<br />
Mrówki pochowały się do tuneli i już mogę spokojnie obserwować pusty zwierzyniec. Tylko śmieci jeszcze więcej.</p>
<p>pewna nieprawidłowość? jeśli ktoś ją dostrzeże to niech pisze, ciekawam, czy ktoś ją zobaczy?</p>
<p><!--[endif]--></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lumiere.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=34</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Terrible lie</title>
		<link>http://lumiere.ovh.org/?p=33</link>
		<comments>http://lumiere.ovh.org/?p=33#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Jun 2008 19:15:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>m.</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[widziane z oka]]></category>

		<category><![CDATA[Ewa Kopacz 14-latka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lumiere.ovh.org/?p=33</guid>
		<description><![CDATA[ 
Będąc zbulwersowaną dziewczyną, zastanawiam się, czy jakikolwiek bunt ma sens.
Będąc zbulwersowaną kobietą, nie wiem, czy mogę o sobie decydować.
Będąc zbulwersowanym człowiekiem, obawiam się, że tracę szacunek do Katolików.
”- Pani minister Kopacz pomogła w zorganizowaniu aborcji u 14- letniej uczennicy z Lublina. Z uwagi na możliwość zgorszenia (Ewa Kopacz podaje się za katoliczkę) pokornie proszę o zbadanie, czy pani [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!--[if gte mso 9]><xml> <w :WordDocument> </w><w :View>Normal</w> <w :Zoom>0</w> <w :HyphenationZone>21</w> <w :PunctuationKerning /> <w :ValidateAgainstSchemas /> <w :SaveIfXMLInvalid>false</w> <w :IgnoreMixedContent>false</w> <w :AlwaysShowPlaceholderText>false</w> <w :Compatibility> <w :BreakWrappedTables /> <w :SnapToGridInCell /> <w :WrapTextWithPunct /> <w :UseAsianBreakRules /> <w :DontGrowAutofit /> </w> <w :BrowserLevel>MicrosoftInternetExplorer4</w> </xml>< ![endif]--><!--[if gte mso 9]><xml> <w :LatentStyles DefLockedState="false" LatentStyleCount="156"> </w> </xml>< ![endif]--> <!--[if gte mso 10]></p>
<style>
 /* Style Definitions */
 table.MsoNormalTable
	{mso-style-name:Standardowy;
	mso-tstyle-rowband-size:0;
	mso-tstyle-colband-size:0;
	mso-style-noshow:yes;
	mso-style-parent:"";
	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
	mso-para-margin:0cm;
	mso-para-margin-bottom:.0001pt;
	mso-pagination:widow-orphan;
	font-size:10.0pt;
	font-family:"Times New Roman";
	mso-ansi-language:#0400;
	mso-fareast-language:#0400;
	mso-bidi-language:#0400;}
</style>
<p>< ![endif]--></p>
<p class="MsoNormal">Będąc zbulwersowaną dziewczyną, zastanawiam się, czy jakikolwiek bunt ma sens.<br />
Będąc zbulwersowaną kobietą, nie wiem, czy mogę o sobie decydować.<br />
Będąc zbulwersowanym człowiekiem, obawiam się, że tracę szacunek do Katolików.</p>
<p>”- Pani minister Kopacz pomogła w zorganizowaniu aborcji u 14- letniej uczennicy z Lublina. Z uwagi na możliwość zgorszenia (Ewa Kopacz podaje się za katoliczkę) pokornie proszę o zbadanie, czy pani minister Kopacz zaciągnęła ekskomunikę oraz w przypadku pozytywnego orzeczenia - o publiczne zadeklarowanie jej zaciągnięcia stosownym dekretem&#8221; ( ze strony: <a href="http://fakty.interia.pl/prasa/w_kraju/news/ekskomunika-dla-ewy-kopacz-za-sprawe-14-latki,1131938">http://fakty.interia.pl/prasa/w_kraju/news/ekskomunika-dla-ewy-kopacz-za-sprawe-14-latki,1131938</a> ).</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">Kto ustalał prawo?<br />
Kto dał głos nietolerancyjnym i bezrozumnym do decydowania za Kobiecie?<br />
Kto dał głos mężczyznom do decydowania za Kobiecie?<br />
Kto przekona mnie, że nie powinnam się oburzać o nieracjonalne zachowanie?<br />
Kto da mi wiarę w Chrześcijan?<br />
Kto pohamuje moje wzburzenie na wiadomość, że w Polsce do wszystkiego wtrąca się Ksiądz nie znający życia?<br />
Kto mi powie, że należy fanatycznie dręczyć fanatykami młodą dziewczynę?<br />
Kto obroni normalność?<br />
Kto powie, że zna Kobietę, która dokona aborcji bez refleksji?<br />
Kto mnie ekskomunikuje?</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">Kto pierwszy rzuci kamień?</p>
<p class="MsoNormal">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lumiere.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=33</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Black Plant</title>
		<link>http://lumiere.ovh.org/?p=32</link>
		<comments>http://lumiere.ovh.org/?p=32#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Jun 2008 06:45:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>m.</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[widziane z oka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lumiere.ovh.org/?p=32</guid>
		<description><![CDATA[A Pani się dziwi&#8230; ale nie ma się czemu dziwić Że ten Pan nie ustąpił miejsca? Że nie przepuścił w drzwiach? Ależ nie ma się czemu dziwić.
To Pani się nie ukłoniła wczoraj sąsiadce. Ona młodsza, krócej mieszka w tym bloku? Ach! Faktycznie! Absolutna racja&#8230;
To dziś Pani nakrzyczała na dziewczynkę w przejściu , że się nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>A Pani się dziwi&#8230; ale nie ma się czemu dziwić Że ten Pan nie ustąpił miejsca? Że nie przepuścił w drzwiach? Ależ nie ma się czemu dziwić.<br />
To Pani się nie ukłoniła wczoraj sąsiadce. Ona młodsza, krócej mieszka w tym bloku? Ach! Faktycznie! Absolutna racja&#8230;<br />
To dziś Pani nakrzyczała na dziewczynkę w przejściu , że się nie przesunęła, że nie powiedziała „przepraszam”, jak wstawała z miejsca i chciała wyjść.<br />
To dziś Pani z pogardą powiedziała do chłopaka : „Przez komórkę się nie rozmawia tak głośno przy ludziach! Co za młodzież proszę państwa!”.<br />
A kto tak powiedział? Kot.<br />
Wczoraj nakrzyczała na mnie Pani, bo&#8230;coś-tam.<br />
To dziś nie chciało mi się Pani pomóc w sklepie, bo ja należę do pokolenia „Co za młodzież!”. Proszę państwa&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lumiere.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=32</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Dobre merde</title>
		<link>http://lumiere.ovh.org/?p=31</link>
		<comments>http://lumiere.ovh.org/?p=31#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Jun 2008 14:56:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>m.</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[widziane z oka]]></category>

		<category><![CDATA[dobre rady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lumiere.ovh.org/?p=31</guid>
		<description><![CDATA[Czytałam pewnego dnia gazetę. Czytałam ją z Panem Q. Śmiechu było co nie miara (jeśli napisałam ten zwrot niepoprawnie to uprzejmie proszę o poprawienie mnie, moja niewiedza wynika z braku informacji na powyższy temat w słownikach&#8230;). Jak okiełznać niesfornego nastolatka? Jak poprawić swoje małżeńskie życie seksualne? Jak wkładać buty do zamrażarki? Jak prowadzić dziecko do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czytałam pewnego dnia gazetę. Czytałam ją z Panem Q. Śmiechu było co nie miara (jeśli napisałam ten zwrot niepoprawnie to uprzejmie proszę o poprawienie mnie, moja niewiedza wynika z braku informacji na powyższy temat w słownikach&#8230;). Jak okiełznać niesfornego nastolatka? Jak poprawić swoje małżeńskie życie seksualne? Jak wkładać buty do zamrażarki? Jak prowadzić dziecko do przedszkola? Jak robić kupę? Jak pokochać siebie? Jak moczyć dżinsy w occie? Hahaha &#8230; Następnie dowiaduję się, dlaczego Maryla R. jest taka super, dlaczego czytelniczki kochają gazetę, jak bardzo im pomogła i co dzięki kolorowemu papierowi osiągnęły&#8230;? Uśmiecham się do siebie z naiwności czytelników (niestety w większości – czytelniczek) i po chwili ogarnia mnie przerażenie: one dziękują gazecie za to, że tak im pomaga, że dzięki artykułowi z ostatniego numeru pani Bożena pomogła im poprawić jakość seksu, bo mąż jej wibrator przyniósł, a ona się oburzyła&#8230; One piszą „dziękuję Dobrym radom, przyjaciółce, glamur, kosmopolitan, brawo&#8230; za pomoc”. A ja myślałam, że to ludzie sobie pomagają.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lumiere.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=31</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Down In It</title>
		<link>http://lumiere.ovh.org/?p=29</link>
		<comments>http://lumiere.ovh.org/?p=29#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Jun 2008 12:50:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>m.</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[widziane z oka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lumiere.ovh.org/?p=29</guid>
		<description><![CDATA[Tak bywa, że chcę coś napisać, oczywiście coś mądrego i z przesłaniem, żeby ktoś mi powiedział, że „ten..eee&#8230;fajny tekst jebłaś”. Niewątpliwie, będzie to dla mnie ogromny komplement i zaszczyt za razem. Dlatego podziękuję wszystkim, którym mogę podziękować za jebnięcie fajnego tekstu. Dziękuję, więc serdecznie fanom z pryszczami (bo każdy prawdziwy fan ma pryszcze – tak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tak bywa, że chcę coś napisać, oczywiście coś mądrego i z przesłaniem, żeby ktoś mi powiedział, że „ten..eee&#8230;fajny tekst jebłaś”. Niewątpliwie, będzie to dla mnie ogromny komplement i zaszczyt za razem. Dlatego podziękuję wszystkim, którym mogę podziękować za jebnięcie fajnego tekstu. Dziękuję, więc serdecznie fanom z pryszczami (bo każdy prawdziwy fan ma pryszcze – tak gadam, bo ja nie mam i myślę, żem zajebista&#8230;), dziękuję fanom bez pryszczy (ale tych olewam, bo bez pryszczy to udawane mają fanostwo - zapewne). Dziękuję także znajomym i przyjaciołom królika, czyli Fanom – przez duże fe, bo bez nich by było  pusto i smutno, to oni dają nam powód do dumy z narodu naszego wspaniałego. Im – Fanom biało-flagowym, dziękuję bardzo głęboko. Toż to oni ci, którzy mają nawalone białego i czerwonego, gdzie tylko wlezie i myślą, że są zajebiści, bo jak się powiesi flagę po piwie, to luba drużyna wygra. A najbardziej dziękuję drużynie, za to, że da dupy i już nie będę musiała oglądać wątpliwych dowodów wątpliwego patriotyzmu Fanów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lumiere.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=29</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Esto Va Suave</title>
		<link>http://lumiere.ovh.org/?p=28</link>
		<comments>http://lumiere.ovh.org/?p=28#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Jun 2008 19:20:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>m.</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[widziane z oka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lumiere.ovh.org/?p=28</guid>
		<description><![CDATA[Niedaleko Motyla, wśród szaro-szarawych kamienic, budynków obskurnych, z których cywilizacja zlizała kolory, wśród obsranych, małych domów, łypiących groźnie spod pourywanych dachów, wśród tego całego, zwróconego dawno temu z głębi przewodu pokarmowego miasta, brudu, jaśniał oślepiająco biały kolos. Najwyższy, najczystszy, najpiękniejszy. Górował nad okolicą, nad sąsiadami, dumnie prężył pierś. Pod nim, ulicą, szła para. Chłopak z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niedaleko Motyla, wśród szaro-szarawych kamienic, budynków obskurnych, z których cywilizacja zlizała kolory, wśród obsranych, małych domów, łypiących groźnie spod pourywanych dachów, wśród tego całego, zwróconego dawno temu z głębi przewodu pokarmowego miasta, brudu, jaśniał oślepiająco biały kolos. Najwyższy, najczystszy, najpiękniejszy. Górował nad okolicą, nad sąsiadami, dumnie prężył pierś. Pod nim, ulicą, szła para. Chłopak z afro i w kolorowej koszulce z dziewczyną w długiej, szerokiej sukni. Zaskoczyło ich to, co tam ujrzeli. Ujrzeli wtedy przedmieścia Nowego Jorku pomieszane z Hawaną. Chłopak, z afro na głowie i w kolorowej koszulce, włączył na ramieniu magnetofon. Rozbrzmiały żywe kubańskie dźwięki. Dziewczyna, w długiej, szerokiej sukni, zaczęła tańczyć, a za nią reszta przechodniów. Nuty, życie, wibracje, zapach, śpiew, światło, radość, śmiech! To wszystko płynęło coraz dalej i dalej&#8230; Życie nabrało barw ciepłych i sytych. Nie czuło się niepokoju, nie miało się zmartwień. Czas był wtedy.<br />
Oto, jak pewnego popołudnia chłopak z afro i w kolorowej koszulce i dziewczyna w długiej, szerokiej sukni, zasiali radość w nieskończoność&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lumiere.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=28</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>And It&#8217;s supposed to be love</title>
		<link>http://lumiere.ovh.org/?p=27</link>
		<comments>http://lumiere.ovh.org/?p=27#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Jun 2008 10:22:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>m.</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[głosy w głowie]]></category>

		<category><![CDATA[brzoza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lumiere.ovh.org/?p=27</guid>
		<description><![CDATA[
M. przeszedł na drugą stronę ścieżki. Był boso i bez koszuli. Poszarpane szorty wesoło kołysały się na wysokości jego łydek. Zagłębił się w cichy brzozowy lasek. Po kilkunastu metrach oślepiło go soczyście jasne słońce zalewające łąkę. Z jego twarzy można było odczytać zachwyt naturą i całkowite wsłuchiwanie się w jej odgłosy. Gdzie niegdzie słychać było [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lumiere.ovh.org/images/drzewo-na-srodku.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-26" title="drzewo-na-srodku" src="http://lumiere.ovh.org/images/drzewo-na-srodku.jpg" alt="" width="500" height="375" /></a></p>
<p>M. przeszedł na drugą stronę ścieżki. Był boso i bez koszuli. Poszarpane szorty wesoło kołysały się na wysokości jego łydek. Zagłębił się w cichy brzozowy lasek. Po kilkunastu metrach oślepiło go soczyście jasne słońce zalewające łąkę. Z jego twarzy można było odczytać zachwyt naturą i całkowite wsłuchiwanie się w jej odgłosy. Gdzie niegdzie słychać było nawet klekotanie bociana, a w tle szum strumyka – czystego i nietkniętego cywilizacją. M. wyglądał na zagorzałego obrońcę natury. Szkoda tylko, że  przy uchu miał telefon i rozmawiał o kupieniu brzozowego lasku pod budowę fabryki plastyku, a w prawej ręce trzymał peta, którego  po chwili rzucił w trawę. Trawę nietkniętą wcześniej stopą ludzką.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lumiere.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=27</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Call to the past</title>
		<link>http://lumiere.ovh.org/?p=25</link>
		<comments>http://lumiere.ovh.org/?p=25#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 May 2008 15:40:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>m.</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[widziane z oka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lumiere.ovh.org/?p=25</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj w mieście zapadło się niebo. Młoda dziewczyna wysiadła z tramwaju, krople spadały na jej twarz i zamazywały widok przez okulary. Spuściła głowę. Po paru krokach miała mokre buty i rajstopy. Było ciepło. Chodnik pod nogami zostawał w tyle coraz szybciej. Świat migał w kontach oczu. Ulica. Zakręt. Blok. Ulica. Zakręt. Przystanek. Stare kino. Wybite [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj w mieście zapadło się niebo. Młoda dziewczyna wysiadła z tramwaju, krople spadały na jej twarz i zamazywały widok przez okulary. Spuściła głowę. Po paru krokach miała mokre buty i rajstopy. Było ciepło. Chodnik pod nogami zostawał w tyle coraz szybciej. Świat migał w kontach oczu. Ulica. Zakręt. Blok. Ulica. Zakręt. Przystanek. Stare kino. Wybite szyby. Ostatnia prosta. Wpadła do klatki. Schody. Mieszkanie. Uf!<br />
-Cześć!<br />
Deszcz przestał padać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lumiere.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=25</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>

