Oct 7
Są dni…
Wstać i uśmiechnąć się do ściany?
Wstać i uśmiechnąć się do człowieka.
Kiedy Panna M. spotyka się z Panią m. zaczyna się zabawa. Taka zabawa. Życie A.
Najlepsza zabawa o jaką mogła prosić m. zdarzyła się jej parę miesięcy temu, ni stąd, ni zowąd.
M. wyszła jak zawsze spóźniona piętnaście minut. Szła niespiesznie do autobusu za polami, delektując się świeżością poranka. Gdy docierała do pasów poczuła się nieswojo. Czerwone światło… zielone. Zrobiła krok do przodu i jak piorun przejechał przez nią samochód kombi. M. umarła. Dotarła do szkoły po czterdziestu minutach. Była ósma trzydzieści trzy. M. przeszła przez drzwi. m. weszła do budynku i zobaczyła Nowe Życie B.
